Trzech artystów, jedna rzeczywistość. „Dzienniki” po 24 lutego
| Źródło | |
|---|---|
| Profil | Kyiv_art_insta |
| Data publikacji | 8 października 2022 |
| Typ obrazu | malarstwo jako dziedzina sztuki |
| Link | instagram.com/p/Cjc-b2kjazl/ |
Ten tekst kultury sieciowej przedstawia wystawę „Dzienniki”, która dokumentuje pierwsze miesiące pełnoskalowej wojny poprzez indywidualne wizualne zapisy trzech artystów. Już sam fakt, że wszystkie prace powstały po 24 lutego, nadaje im charakter świadectwa — nie ilustracji wojny, lecz jej bezpośredniego doświadczenia. („Kolektywna wystawa Inhy Lewi @ingalevi, Jurija Pikula @yuriipikull i Ołeha Tistola @tistololegart „Dzienniki” w @dymchukgallery. Wszystkie prace artystów i artystek — grafiki i obrazy — zostały stworzone po 24 lutego 2022 roku.”) W obrazach architektury miejskiej, przedstawiających budynki o intensywnych kolorach i wyraźnych konturach, konfliktogenność ujawnia się poprzez napięcie między pozorną stabilnością formy a świadomością, że ta sama przestrzeń mogła stać się celem ataku. Jasne fasady i geometryczne bryły nie są neutralne: w kontekście wojny stają się symbolami kruchości miasta, które trwa, choć jest wystawione na zagrożenie. To spojrzenie na urbanistyczny krajobraz jako na przestrzeń pamięci i potencjalnej destrukcji.
W pracach o bardziej intymnym charakterze, takich jak szkic przedstawiający wieżę, flagę i łódź, konfliktogenność wynika z połączenia prostoty formy z ciężarem znaczeń. Minimalistyczna kreska przypomina notatkę z dziennika, szybki zapis chwili, w której zwykłe elementy pejzażu nabierają dramatycznego sensu. Flaga staje się znakiem trwania, łódź — symbolem drogi, ucieczki lub powrotu, a samotna wieża — punktem obserwacji i zagrożenia. To wizualny zapis chwili, w której codzienność została gwałtownie przerwana.
W czarno-białych grafikach, pełnych gęstych linii i fragmentarycznych struktur, konfliktogenność przybiera formę wizualnego chaosu. Linie nakładają się na siebie, tworząc wrażenie napięcia, niepokoju i niestabilności. Te prace przypominają mapy mentalne pierwszych dni wojny — rozbite, nieciągłe, pełne zakłóceń. To estetyka, która nie przedstawia wojny wprost, lecz oddaje jej psychologiczny ciężar poprzez formę.
W pracach o bardziej abstrakcyjnym charakterze, gdzie pojawiają się czerwone, mechaniczne formy lub zdeformowane obiekty, konfliktogenność wynika z napięcia między kolorem a kształtem. Czerwień, w kontekście wojny, nie jest neutralna — przywołuje alarm, zagrożenie, przemoc. Mechaniczność form sugeruje dehumanizację, wejście wojny w sferę codzienności, w której nawet przedmioty zaczynają przypominać fragmenty maszyn wojennych. To wizualizacja świata, który utracił organiczność i został zastąpiony przez twarde, zimne struktury.
Wreszcie w pracach, które operują światłem i ciemnością — jak te prezentowane na ciemnych ścianach galerii — konfliktogenność ujawnia się poprzez kontrast między oświetloną formą a otaczającą ją ciemnością. To metafora życia w stanie niepewności, w którym każdy punkt światła jest jednocześnie nadzieją i sygnałem zagrożenia. Ciemność nie jest tłem, lecz aktywną przestrzenią, która pochłania i zagraża.
Wszystkie te prace, choć różne formalnie, łączy wspólna cecha: są wizualnymi zapisami pierwszych miesięcy wojny, tworzącymi wielogłosowy dziennik doświadczenia, które nie da się ująć w jedną narrację. Konfliktogenność nie polega tu na przedstawieniu przemocy, lecz na ukazaniu jej śladów w przestrzeni, emocjach i percepcji.
Wnoszą one do katharsis ukraińskiej sztuki lat 2022–2025 nowy wymiar: estetykę natychmiastowej reakcji, spontanicznego zapisu, który nie jest jeszcze przetworzony przez dystans czasu. To sztuka, która nie rekonstruuje wojny, lecz ją rejestruje — w formie wizualnych notatek, fragmentów, intuicyjnych gestów. Dzięki temu „Dzienniki” poszerzają katharsis o aspekt dokumentalny i introspektywny, ukazując, jak wojna przenika codzienność i jak artyści próbują uchwycić jej pierwsze, najbardziej surowe emocje.
© Yana Hladyr 2026
Tagi
Projekt sfinansowano ze środków Narodowego Centrum Nauki