„My, nasze zwierzęta domowe i wojna”
| Źródło | |
|---|---|
| Profil | Лірум | LiRoom |
| Data publikacji | 15 kwietnia 2024 |
| Typ obrazu | kino jako dziedzina sztuki |
| Link | instagram.com/p/C5x2Tt7tb0b/ |
Ten tekst kultury funkcjonuje jako spójna medialna narracja poświęcona filmowi dokumentalnemu Antona Ptuśkina (Антон Птушкін) „My, nasze zwierzęta domowe i wojna” (Ми, наші улюбленці та війна). Materiał ma charakter popularyzatorski, lecz opiera się na jasno wskazanych faktach i wyraźnie zarysowanych wątkach, unikając zarówno nadinterpretacji, jak i estetyzacji tematu. W warstwie wizualnej pojawiają się przede wszystkim kadry z premiery kinowej, wizerunek samego autora filmu oraz fotografie zwierząt uratowanych podczas wojny: kotki Glorii (Глорія) wydobytej z szafy zrujnowanego domu w Borodziance, psa Patrona (Патрон) pełniącego służbę saperską, a także egzotycznych zwierząt ewakuowanych z terenów przyfrontowych. Obrazy te nie pełnią funkcji dekoracyjnej, lecz stanowią nośniki emocjonalnego ciężaru, który organizuje cały przekaz.
W centrum materiału znajduje się opis struktury filmu i zakresu przedstawionych historii. Podkreślono, że dokument powstawał przez półtora roku, a Anton Ptuśkin podróżował po Ukrainie, rejestrując działania wolontariuszy, aktywistów i specjalistów zajmujących się ratowaniem zwierząt. Wymieniono organizację „Zoopatroli” (Зоопатруль), której członkowie podejmowali ryzykowne interwencje na początku pełnoskalowej inwazji na Kijowszczyźnie, oraz wolontariuszkę Natalię Popową (Наталія Попова), która z terenów przyfrontowych ewakuowała lwy, tygrysy, niedźwiedzie i inne duże drapieżniki porzucone przez właścicieli i pozostawione na pewną śmierć w zamkniętych, wąskich wolierach pod ostrzałem. Wspomniano również o ewakuacji egzotycznych zwierząt z kijowskiego zoo, o ratowaniu domowych pupili oraz o tragicznej śmierci psów w schronisku w Borodziance. Jednym z najbardziej poruszających elementów jest historia żołnierza Artema Dementija (Артем Дементій) z 72. Brygady Czarnych Kozaków, który przygarnął na froncie psa Kłyka (Клик), a po jego śmierci rodzina żołnierza zabrała zwierzę do siebie.
Tekst wskazuje, że film ma wyraźny wymiar humanistyczny. Autorzy materiału formułują główną myśl dokumentu jako przekonanie, że Ukraińcy są narodem głęboko humanistycznym, który ceni każde życie, niezależnie od tego, czy jest to życie ludzkie, czy zwierzęce. Jednocześnie zauważają, że film został nakręcony z myślą o odbiorcy zachodnim, któremu trzeba stale przypominać o realiach wojny i o wartościach kierujących ukraińskim społeczeństwem w obliczu agresji rosyjskiej. Wskazują również na pewne ograniczenia filmu: nie obejmuje on wszystkich najbardziej dramatycznych historii, takich jak losy zwierząt z zoo w Jampolu czy historia Ołeksija Kłyszczunina (Олексій Кліщунін) z Azowstalu, zoobrońcy, który zginął w Ołeniwce і do końca swojego życia opiekował się zwierzętami. Nie jest to jednak zarzut, lecz stwierdzenie, że dokument ma określony zakres i nie pretenduje do pełnej panoramy tematu.
W warstwie oceniającej materiał podkreśla, że film jest ciepły, poruszający i wartościowy, choć prosty formalnie i pozbawiony wyrazistego stylu autorskiego typowego dla kina festiwalowego. Jego ogromna popularność i rekordowe wyniki frekwencyjne przypisuje się temu, że został zrealizowany przez znanego blogera, który potrafił przyciągnąć szeroką publiczność i wykorzystać swój kapitał medialny do opowiedzenia ważnych historii w dramatycznym czasie. Materiał kończy się wyraźnym uznaniem dla Antona Ptuśkina, który w opinii autorów odpowiedzialnie wykorzystuje swoją rozpoznawalność, aby wzmacniać narracje o wartościach i doświadczeniach ukraińskiego społeczeństwa.
Ten temat rzeczywiście należy do najcięższych i najmniej obecnych w publicznym dyskursie o wojnie. Zwierzęta w czasie konfliktu zbrojnego pozostają na marginesie uwagi, choć ich losy odsłaniają najbardziej bolesne i najbardziej bezbronne obszary doświadczenia wojennego. Właśnie dlatego film Antona Ptuśkina (Антон Птушкін) „My, nasze zwierzęta domowe i wojna” (Ми, наші улюбленці та війна) wnosi do ukraińskiej sztuki lat 2022–2024 coś wyjątkowego: pokazuje wojnę z perspektywy istot, które nie mają głosu, nie rozumieją przyczyn przemocy, a jednak w pełni ją odczuwają. W ten sposób film otwiera przestrzeń, której dotąd brakowało — przestrzeń empatii skierowanej ku tym, którzy nie mogą o siebie upomnieć się sami.
Konfliktogenność tego filmu wynika z samej natury przedstawionych historii. Każda z nich rodzi się z sytuacji skrajnego zagrożenia, z opuszczenia, z porzucenia zwierząt przez właścicieli uciekających przed wojną, z konieczności podejmowania ryzykownych interwencji na terenach ostrzału. Ratowanie lwów, tygrysów, niedźwiedzi i innych drapieżników przez Natalię Popową (Наталія Попова), ewakuacje prowadzone przez „Zoopatroli” (Зоопатруль), dramatyczne przypadki śmierci zwierząt w schroniskach — wszystkie te działania są odpowiedzią na konflikt, który przenika każdy wymiar życia. Konfliktogenność nie jest tu kategorią abstrakcyjną, lecz realnym doświadczeniem: wojna wdziera się w relacje między ludźmi i zwierzętami, niszczy więzi, zmusza do wyborów, które nigdy nie powinny istnieć.
Film Ptuśkina wnosi do ukraińskiej sztuki wojennej lat 2022–2024 nową perspektywę — perspektywę współistnienia ludzi i zwierząt w warunkach skrajnych. Pokazuje, że wojna dotyka wszystkich żywych istot, a jednocześnie ujawnia, jak głęboko humanistyczne jest ukraińskie społeczeństwo, skoro potrafi chronić życie tam, gdzie wydawałoby się to niemożliwe. W ten sposób dokument staje się częścią większego procesu kulturowego: procesu, w którym sztuka nie tylko rejestruje konflikt, lecz także przekształca go w przestrzeń refleksji, empatii i moralnego oczyszczenia. © Yana Hladyr 2026
Tagi
Projekt sfinansowano ze środków Narodowego Centrum Nauki