(Nie)uświadomione przekształcenie: Katananche
| Źródło | |
|---|---|
| Profil | PostImpreza |
| Data publikacji | 3 lipca 2024 |
| Typ obrazu | literatura jako dziedzina sztuki |
| Link | instagram.com/p/C89O7ZQtDxN/ |
Analizowany tekst kultury sieciowej opublikowany przez platformę PostImpreza przedstawia fragment recenzji nowej ukraińskiej powieści Sofii Andruhowycz „Katanankhe”. Publikacja ma formę typową dla współczesnej komunikacji literackiej w mediach społecznościowych: wizualny kadr (okładka książki), krótki komentarz interpretacyjny oraz zaproszenie do pełnej recenzji dostępnej w materiałach redakcji. Tego typu format łączy funkcję informacyjną z performatywną — nie tylko przekazuje treść, lecz także buduje emocjonalny i intelektualny kontekst odbioru.
Komentarz medialny: „Aktaeon umiera nie dlatego, że został przemieniony w jelenia. Umiera, ponieważ nie uświadamia sobie swojego przeobrażenia i zachowuje się dalej tak, jakby nic się nie stało. I to właśnie dzieje się z wieloma z nas podczas wojny”. W czerwcu w wydawnictwie @komubook ukazała się nowa powieść Sofii Andruhowycz „Katanankhe”. W centrum opowieści znajduje się rodzina, której życie wydaje się zwyczajne, wręcz banalne — aż do momentu, gdy wdziera się w nie gwałtowna, nadmierna namiętność. Główna redaktorka post impreza, Olga Perechrest @olli_perekhrest, przeczytała powieść i dzieli się refleksjami (oraz pytaniami, których pojawiło się więcej niż odpowiedzi). O mitach greckich, psach oraz o (nie)powojennym tekście — w materiale pod linkiem w relacji”.
Powieść „Katanankhe” Sofii Andruhowycz opowiada o kijowskiej rodzinie mieszkającej w zwyczajnym blokowisku, przypominającym stołeczną Oboloń. Tekst został napisany w czasie trwającej pełnoskalowej wojny, ale sama „wojna” ani razu nie zostaje nazwana wprost – jest obecna w ciałach, w lękach, w przedmiotach, w krajobrazie miasta. Bohaterowie zmagają się z osobistymi kryzysami, które są wyraźnie naznaczone doświadczeniem przemocy i traumą: Lesia obsesyjnie walczy ze starzeniem się, Olekса przeżywa kryzys nieprzynależności i poczucia, że „zrobił za mało”, Taja szuka swojej tożsamości w świecie, który nagle stał się obcy. Wojna w tej książce działa jak szram – nie krzyczy z każdej strony, ale jeśli się uważnie przyjrzeć, widać ją w każdym geście, w każdej relacji, w każdym milczeniu.
„Katanankhe” wnosi do ukraińskiej literatury lat 2022–2025 ważny, bardzo współczesny sposób mówienia o wojnie: nie przez opisy frontu, lecz przez pokazanie tego, jak przeżyte doświadczenie zmienia ludzi i przestrzeń, w której żyją. To tekst posttraumatyczny – powieść o tym, jak próbujemy żyć „po” czymś, co wciąż trwa, ale już zdążyło nas przekształcić. Metafora Akteona, który ginie, bo nie rozpoznaje własnego przeobrażenia, staje się kluczem do zrozumienia bohaterów: oni też zostali zmienieni, choć usiłują zachowywać się tak, jakby nic się nie stało. Dzięki temu „Katanankhe” jest jednym z najważniejszych głosów o współczesnej ukraińskiej traumie, o nieoczywistej pamięci i o tym, jak wojna wnika w codzienność, zamiast pozostawać tylko „wielkim wydarzeniem” z nagłówków. © Yana Hladyr 2026
Tagi
Projekt sfinansowano ze środków Narodowego Centrum Nauki