Ołeksandr Humeniuk: dziennik‑kronika „Odłamki spod Awdijiwki”
| Źródło | |
|---|---|
| Profil | Sensormedia.ua |
| Data publikacji | 17 listopada 2024 |
| Typ obrazu | literatura jako dziedzina sztuki |
| Link | instagram.com/p/DCen_zQN1YU/ |
Ten tekst kultury sieciowej przedstawia książkę „Ułamki spod Awdijiwki. Zamiast bajek synowi” („Уламки з-під Авдіївки. Замість казок сину”) autorstwa Ołeksandra Homeniuka (Олександр Гоменюк), wojskowego lekarza i ortopedy‑traumatologa, który w czasie pełnoskalowej wojny służył w 110. Samodzielnej Brygadzie Zmechanizowanej im. generała‑chorążego Marka Bezruczki. Zgodnie z informacjami podanymi w materiale medialnym, książka ma charakter dziennika‑kroniki, pisanego na froncie podczas pierwszego roku inwazji, bez żadnych literackich dopracowań, bez dystansu i bez fikcji. Autor zapisuje swoje doświadczenia w sposób bezpośredni, często przerywany nagłymi wezwaniami do pracy, co widać w cytowanych fragmentach, gdzie notatki urywają się, a Homeniuk dopisuje jedynie krótką uwagę: „TUTAJ, CHYBA, POSZEDŁEM COŚ ROBIĆ, BO MYŚLI NIE DOKOŃCZYŁEM”. W tekście podkreśla się, że „ułamki” to zarówno fizyczne odłamki, które autor wyciąga z ciał rannych, jak i fragmenty pamięci, emocji, obserwacji i doświadczeń, które składają się na obraz wojny widziany oczami świadka. W dzienniku pojawiają się motywy codzienności wojskowego lekarza: ewakuacja rannych, oględziny ciał poległych, moralne dylematy, zmęczenie, a także rozmowy z synem i tęsknota za rodziną. W jednym z fragmentów podkreślono, że Homeniuk pisze do syna, nie podając jego imienia, zawsze zwracając się po prostu „Synu”, a także „Kochana” i „Zwycięstwo”, co nadaje tekstowi wymiar intymny i jednocześnie symboliczny. W innym miejscu materiał zaznacza, że dziennik pełni funkcję terapeutyczną — autor wysyłał swoje zapiski żonie i synowi, ale szybko stały się one sposobem radzenia sobie z ekstremalnym doświadczeniem wojny.
Komentarz boczny mediów, obecny w materiale, podkreśla historyczną wartość dzienników wojennych, ich bezpośredniość i szczerość, a także to, że Homeniuk nie unika trudnych tematów: pisze o amputacjach, o nienawiści do nich, o moralnym ciężarze oglądania ciał zabitych, o bólu i miłości, o wierze i o odpowiedzialności. W komentarzu pojawia się także odniesienie do filozofii czynu, która łączy autora z tradycją ukraińskich ruchów niepodległościowych — od OUN, przez „Prazan”, po dysydentów lat 60. — oraz z współczesnymi żołnierzami, którzy kontynuują tę linię odpowiedzialnego działania. Media podkreślają, że książka jest przeznaczona dla szerokiego odbiorcy i że powinna być przeczytana przez każdego, kto chce zrozumieć doświadczenie wojny z perspektywy człowieka, który codziennie styka się z jej najbardziej dramatycznymi konsekwencjami.
W kontekście ukraińskiej sztuki lat 2022–2025 taki dziennik‑świadectwo wnosi nową jakość: jest formą literatury dokumentalnej, która nie stylizuje wojny, lecz rejestruje ją w jej fragmentaryczności, brutalności i emocjonalnej intensywności. Tekst Homeniuka wzbogaca współczesną kulturę ukraińską o głos, który łączy osobiste doświadczenie z refleksją etyczną, a prywatny zapis z wymiarem wspólnotowym. To literatura, która powstaje „tu i teraz”, w warunkach skrajnych, i dlatego staje się jednym z najbardziej autentycznych świadectw czasu. Wpisuje się ona w szerszy nurt sztuki wojennej, która nie tylko dokumentuje, ale także przetwarza doświadczenie przemocy, tworząc przestrzeń dla emocjonalnego i kulturowego przepracowania.
W świetle autorskiej koncepcji katharsis ukraińskiej sztuki dziennik Homeniuka jest przykładem procesu, w którym doświadczenie frontowe zostaje przekształcone w formę kulturowej transformacji. Katharsis nie polega tu na emocjonalnym oczyszczeniu jednostki, lecz na przejściu kultury przez wstrząs, który ujawnia konfliktogenność i wyzwala sztukę spod dawnych, często „kolonialnych” modeli opowiadania o wojnie. „Ułamki” stają się świadectwem tego, że katharsis rozpoczyna się od bezpośredniej konfrontacji z traumą, ale prowadzi do powstania nowej narracji, w której wojna nie jest już opisywana językiem narzuconym z zewnątrz, lecz własnym, ukraińskim głosem. Dzięki temu dziennik nie tylko dokumentuje wojnę, lecz także uczestniczy w procesie katharsis — w procesie, w którym trauma zostaje nazwana, a jej fragmenty układają się w nową strukturę znaczeń, rodzącą się ze wstrząsu i stającą się częścią odrodzenia współczesnej kultury ukraińskiej.
W jednym z fragmentów tego tekstu kultury sieciowej pojawia się krótki, intensywny wiersz Iwana Switłycznego (Іван Світличний), który odwołuje się do etosu odpowiedzialności, działania i męskiej godności rozumianej jako moralny obowiązek. Tekst ma charakter deklaratywny i etyczny: podkreśla, że czyn — a nie słowo — jest właściwą odpowiedzią na wyzwania historii. Wiersz wpisuje się w tradycję ukraińskiej literatury oporu, łącząc pokolenia działaczy, dysydentów i współczesnych żołnierzy. Jego ton jest poważny, rytmiczny, oparty na paralelizmach, a kluczowy sens streszcza się w pytaniu: „Jeśli nie ja — to kto? Jeśli nie teraz — to kiedy?”, które staje się formułą odpowiedzialności zbiorowej i indywidualnej.
Oryginał (ukr.): Ми — мужчини, й за кодексом честі ми чинимо — Не для вигод і пільг, не для слави й хвали. Є високий, шляхетний закон між мужчинами: Як не я, тоді хто? Як тепер, то коли?
Przekład na język polski: My — mężczyźni, i zgodnie z kodeksem honoru działamy — Nie dla wygód i ulg, nie dla sławy ani pochwał. Istnieje wysoki, szlachetny zakon między mężczyznami: Jeśli nie ja — to kto? Jeśli teraz — to kiedy?
W kontekście materiału medialnego wiersz pełni funkcję etycznego komentarza do dziennika Ołeksandra Homeniuka: wzmacnia ideę odpowiedzialnego działania, które staje się fundamentem współczesnej ukraińskiej kultury wojny. Jest to tekst, który łączy przeszłe pokolenia oporu z obecnym doświadczeniem frontowym, a jego obecność w kulturze sieciowej podkreśla ciągłość tradycji moralnej i kulturowej, w której czyn staje się formą świadectwa.
© Yana Hladyr 2026
| Dodatkowe informacje | Іван Світличний (Iwan Switłyczny) Oryginał (ukr.): Ми — мужчини, й за кодексом честі ми чинимо — Не для вигод і пільг, не для слави й хвали. Є високий, шляхетний закон між мужчинами: Як не я, тоді хто? Як тепер, то коли? Przekład na język polski: My — mężczyźni, i zgodnie z kodeksem honoru działamy — Nie dla wygód i ulg, nie dla sławy ani pochwał. Istnieje wysoki, szlachetny zakon między mężczyznami: Jeśli nie ja — to kto? Jeśli teraz — to kiedy? |
|---|
Tagi
Projekt „Miniatura‑9” nr 2025/09/X/HS2/00411 pt. „Zrodzone ze wstrząsów: katharsis sztuki ukraińskiej w treściach mediów kulturalnych (2022–2025)”, finansowany przez Narodowe Centrum Nauki i realizowany w Instytucie Slawistyki PAN.
Archiwum „Zrodzone ze wstrząsów” stanowi bazę danych w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Treści archiwum, w tym teksty analityczne i materiały opisowe, są utworami autorskimi (Yany Hladyr) i podlegają ochronie na podstawie ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Archiwum jest udostępnione wyłącznie w celu zapoznawczym oraz do wykorzystania przez autorkę w jej pracach naukowych. Treści archiwum nie stanowią publikacji i nie są przeznaczone do rozpowszechniania, cytowania ani wtórnego wykorzystania. Kopiowanie, zwielokrotnianie, publikowanie, przetwarzanie, udostępnianie lub przypisywanie sobie autorstwa całości lub części treści archiwum bez zgody autorki jest zabronione. Obowiązuje zakaz zwielokrotniania archiwum w celu eksploracji tekstów i danych (text and data mining), zgodnie z art. 2 pkt 7 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o otwartych danych i ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. Archiwum można przeglądać w celu zapoznawczym, bez prawa do pobierania istotnej części bazy danych ani treści utworów.
TDM Notice. Text and Data Mining prohibited. Copyright: Yana Hladyr. All analytical texts are protected works. No reproduction, no redistribution, no text and data mining. Archive available only for human viewing for informational purposes.